60' - 600m ⬆️, 4:10/km
Ciekawy bodziec. Wyjście z równowagi, podbicie tętna i wejście w strefę beztlenową z powrotem do równowagi. Organizm doznawał szoku, ale czułem łatwość w zebraniu się i powrocie do tętna, więc jest dobrze! Nieco słaba noc - od razu czuć to w nogach.