Wielka Korona Tatr! 👑

SOLO w całości, bez supportu, bez depozytów, bez uzupełniania zapasów w schroniskach.

Kieżmarski Szczyt (2557), Łomnica (2634), Durny Szczyt (2622), Baranie Rogi (2530), Lodowy Szczyt (2628), Pośrednia Grań (2439), Sławkowski (2453), Staroleśny Szczyt (2489) [+ nieplanowane turnie w bonusie i Zadni Gerlach - 2617], Gerlach (2655), Kończysta (2537), Ganek (2465), Wysoka (2559), Rysy (2501), Krywań (2495).

Miałam dzień konia i czułam się świetnie, choć 8 kg plecak mega mi ciążył. Bardzo czujne zejście z Kieżmara na Miedziane Ławki, małe zgubienie się pod Łomnicą (nie trafiłam w łańcuchy), na Durny i Baranie gładko, lekki kryzys pod Lodowym z upału i odwodnienia, dłuższa przerwa na nawodnienie po zejściu, na Pośrednią przez Ławkę Dubkego szybko bez mrugnięcia okiem (czas 9:15), Warzęchowy Żleb i Sławek sprawnie (niezły czas 12:25), a pod wieczór i jak plecak zaczynał mniej ważyć, poczułam się jak nowo narodzona. Po Sławku tak szybko leciałam Granacką Ławką, że - już po ciemku - źle poszłam i zaczęło się jedno wielkie błądzenie po turniach (Wielka i Mała Granacka Turnia), wpakowałam się w naprawdę trudny teren i nie wiedziałam, jak się z niego wydostać, gdzie się nie ruszyłam była pionowa ściana, chodziłam tam i z powrotem, przez chwilę miałam myśl, żeby przeczekać tam do świtu. W końcu z pomocą dotarłam do właściwej ścieżki. Na Staroleśnym zamiast przed 21 byłam dopiero po 23! Czasowo to jak jeden szczyt w plecy :(

Pod Tatarkę w miarę gładko z dłuższą przerwą przy potoku na picie, mycie rozcięcia na piszczelu i opatrywanie rany. Tatarka super, z lekkim zgubieniem pod Przełęczą Tetmajera i wyjściem na grań na prawo za Zadnim Gerlachem, na który musiałam już wejść. Martinką gładko z małym obejściem poziomego fragmentu grani, czułam się super, ale nie chciałam już ryzykować. Pod Gerlachem spały dwie osoby, tak że wszystkie miejscówki zajęte i trzeba było zbiegać ;)

Od 4 rano zaczeły mnie męczyć już do końca biegunki, myślę że żołądek nie chciał przyswoić takiej ilości jedzenia po nocy, bo brzuch ani nic mnie nie bolało.

Kończysta o świcie i na Ganek super, grań bez chwili zawahania, mimo olbrzymiego już zmęczenia. Burza z piorunami, gradem i 1,5 h ulewnego deszczu na całym podejściu na Wysoką. Gdyby ta burza (której nie było w żadnej prognozie) przyszła wcześniej, to nie ma opcji, żebym w dwie strony przeszła grań na Ganek, skała na deszczu, pokryta lekkim porostem, robi się mega śliska. Musiałabym przeczekać deszcz i aż skała wyschnie.

Podejście i zejście z Wysokiej mokrym i śliskim żlebem (doceniłam klamry pod szczytem!) w deszczu z trzęsiawką. Szczękałam zębami, ale nawet przez chwilę nie pomyślałam o wycofie. Na Rysach czułam się świetnie, dzwonię do Błażeja i opowiadam w euforii, że mimo tego gubienia się, spokojnie złamię 38 godzin, że po tym całym rzęchu, teraz już gładkie szlaki.

No i przyszedł... kryzys, jakiego jeszcze nigdy nie przeżyłam. Od Szczyrbskiego Jeziora siłą woli przesuwałam się do przodu jak walking dead. Byłam mega odwodniona (miałam ze sobą bardzo dużo izo, bo sama woda z potoków mega wysusza, ale zostawiłam gdzieś cały zapas i drugiego dnia piłam już czystą wodę z potoków, gdzie po każdym łyku jeszcze bardziej chce ci się pić).

W niemiłosiernym upale te 10 km i 1300 metrów na Krywań ciągneło się w nieskończoność! Leciała mi krew z nosa (zorientowałam się w domu wyciągając zaschnięte skrzepy krwi), miałam biegunkę, jak naszły zbawienne chmury myślałam, że grzmi, a to był tylko mój brzuch ;) Nie byłam w stanie zażegnać tego kryzysu, wiedziałam, że jak się na dłużej zatrzymam, to już nie ruszę. Żeby sobie ulżyć, dopiero wtedy wysypałam cały parch z butów i skarpetek, który nosiłam przez ponad 30 godzin.

Pod Krywaniem już po ciemku, na ciągnącej się grani miałam myśl, że nie dotrę tam do północy, 50 metrów pod szczytem zaczęłam ryczeć i kląć na tę górę, czemu jest tak wysoka i czemu muszę tam włazić, zostało tak niewiele, a ja ledwo stałam na nogach, poruszałam się ostatnimi resztkami siły woli. O zbiegu nie było mowy, w dodatku na początku zejścia zgasła mi czołówka, musiałam ją doładować, a w tym czasie świeciłam sobie telefonem z 6% baterii. Czyli schodzę granią ledwo utrzymując pion, w jednej ręce trzymam rozłożone kijki (nie miałam już siły ich składać), a w drugiej telefon! Czy mogło być coś gorszego? A przede mną 1400 metrów w dół. Zmuszałam się do biegu i myśląc, że zbiegam 7:00, człapałam po 12-14!

Kamil czekał na dole w Trzech Studniczkach i podczas naszych dwóch rozmów - pod szczytem i później na zbiegu kilka razy proponował, że wybiegnie mi naprzeciw, ale ja chciałam dotrwać solo.

Dotarłam o 23:15, po 40 godzinach i 56 minutach!

Jak się zatrzymałam nagle wszystko zaczęło mnie boleć, kolana, palce u rąk (zdarte od skały), stopy, kości, głowa, plecy (chociaż plecy bolały mnie prawie cały czas od ciągłego zgięcia na stromych zejściach). Ale poza obdrapanymi nogami, tylko jeden bąbel na jednym palcu, zero odcisków, otarć, odparzeń, stopy w super stanie, mimo że buty kompletnie zniszczone od parchu, a klika godzin miałam przemoczone.

Co mnie zaskoczyło? Do Szczyrbskiego Jeziora nie miałam żadnego kryzysu. Mimo niemiłosiernego upału, burzy i znowu upału, sraczki, gubienia się po nocy w trudnym terenie, rozciętej nogi, miałam świetne samopoczucie, determinację i psychę na wszystkich wspinaczkowych fragmentach i po ciemku na eksponowanej grani. Mega mnie to zaskoczyło!

Spodziewałam się po 20 godzinach, w nocy, mega kryzysów i dzwonienia po Kamila. Tymczasem nawet przez chwilę nie chciało mi się spać, nie czułam potrzeby na rozsiadanie się i robienie przerw (dużo przerw było wymuszonych na nawadnianie i uzupełnianie flasków), pierwszy i jedyny raz usiadłam na 10 minut na Kończystej o 7 rano na kanapkę (poza tym jadłam tylko w ruchu). Czułam się znakomicie! Jestem z tego bardzo dumna i jednocześnie dowiedziałam się o sobie rzeczy, o których nie miałabym pojęcia, gdybym nie podjęła tej próby.

Wcześniej najdłużej na nogach byłam 16 godzin i zrobiłam na raz 5.500 m w pionie. Bardzo bałam się tego projektu, tej samotności przez wiele godzin i ekspozycji po ćmoku. Nadal do mnie nie dociera, że to zrobiłam!

Dzięki za trzymanie kciuków i ogromne podziękowania dla Kamil Devan za odwiezienie mnie na start, koczowanie w nocy po słowackiej stronie i czekanie na mnie z rozłożonym dywanem na mecie! 😜❤️

Tempo wolne, ponieważ teren jest bardzo techniczny, dużo miejsc o wycenie I - II UIAA z ekspozycją.

⛰️ Huncovský štít (2,352 m) • ⛰️ Huncovské sedlo (2,307 m) • ⛰️ Kežmarský štít (2,556 m) • ⛰️ Lomnicky Peak (2,633 m) • ⛰️ Posledná veža (2,560 m) • ⛰️ Pyšný štít (2,621 m) • ⛰️ Malý Pyšný štít (2,590 m) • ⛰️ Baranie sedlo (2,393 m) • ⛰️ Baranie rohy (2,526 m) • ⛰️ Zadný Ľadový štít (2,512 m) • ⛰️ Ľadový štít (2,628 m) • ⛰️ Malý Ľadový štít (2,602 m) • ⛰️ Sedielko (2,372 m) • ⛰️ Žltá stena (2,182 m) • ⛰️ Malý hrot (2,420 m) • ⛰️ Prostredný hrot (2,441 m) • ⛰️ Slavkovská kopa (2,346 m) • ⛰️ Slavkovský štít (2,452 m) • ⛰️ Velická kopa (2,227 m) • ⛰️ Veľká Granátová veža (2,318 m) • ⛰️ Malá Granátová veža (2,298 m) • ⛰️ Bradavica (2,489 m) • ⛰️ Zadný Gerlach (2,616 m) • ⛰️ Gerlachovské sedlo (2,590 m) • ⛰️ Gerlachovský štít (2,654 m) • ⛰️ Gerlachovská veža (2,642 m) • ⛰️ Končistá (2,536 m) • ⛰️ Rumanov štít (2,428 m) • ⛰️ Gánok (2,462 m) • ⛰️ Dračie sedlo (2,223 m) • ⛰️ Vysoká (2,559 m) • ⛰️ Ťažký štít (2,500 m) • ⛰️ Sedlo Váha (2,337 m) • ⛰️ Kopa nad Váhou (2,385 m) • ⛰️ Rysy (2,503 m) • ⛰️ Malý Kriváň (2,334 m) • ⛰️ Kriváň (2,494 m) •
GTR:wynik
319
Wyścig
Dystans
71.55 km
Przewyższenie
+10199 m
Czas ruchu
40h 56m 9s
Czas całkowity
40h 56m 9s
Tempo
34:19 min/km
GAP
12:58 min/km
Urządzenie
Garmin fēnix 7 Pro (47mm)
debug
                
SCORE:245 (net)Time: 40h 56m 09s (2456.15 min)
GPX time (elapsed) : 40h 56m 56s (2456.12 min)
GPX moving time    : 23h 09m 09s (1389.23 min)
GPX distance (km)  : 53.607584124204
Cumulative GAD (km): 150.58204596978
  > Total Dist     : 71.552km (diff : 17.94km adjusted for privacy zone)
  > Total Elev gain: 10199m (diff : 4053.6m)
  > add GAD up     : 9.5105404141719
  > add GAD down   : 9.5105404141719
  > add GAD total  : 19.021080828344
Average Pace       : 34:19 min/km
Average GAP        : 16:18 min/km
WorldRecord Time   : 10h 03m 03s (603.05 min)
WorldRecord Pace   : 11:14 min/km
WorldRecord GAPpace: 04:00 min/km
elevationGain      : 6328.5999999999
elevationLoss      : 6655.6
cumulElevationGain : 6145.3999999999
cumulElevationLoss : 6643.6
Legacy GAD         : 95.130784124203
Legacy Score       : 140
Segments:1779
Last 2 segments:
Array
(
    [gradient] => -22.336697215489
    [distance] => 28.652400747778
    [point] => phpGPX\Models\Point Object
        (
            [latitude] => 49.140103
            [longitude] => 19.966681
            [elevation] => 1124.2
            [time] => DateTime Object
                (
                    [date] => 2024-08-30 21:13:44.000000
                    [timezone_type] => 3
                    [timezone] => UTC
                )

            [magVar] => 
            [geoidHeight] => 
            [name] => 
            [comment] => 
            [description] => 
            [source] => 
            [links] => Array
                (
                )

            [symbol] => 
            [type] => 
            [fix] => 
            [satellitesNumber] => 
            [hdop] => 
            [vdop] => 
            [pdop] => 
            [ageOfGpsData] => 
            [dgpsid] => 
            [difference] => 14.620662160181
            [distance] => 65054.465100119
            [extensions] => 
            [pointType:phpGPX\Models\Point:private] => track
        )

    [cumulativeDistance] => 53593.256157012
    [cumulativeElevationGain] => 6145.3999999999
    [cumulativeElevationLoss] => 6638.4
    [elevationChange] => -6.3999999999999
    [gap] => 1.2001614867118
    [gad] => 34.749672997261
)
Array
(
    [gradient] => -36.292657083365
    [distance] => 14.327967191974
    [point] => phpGPX\Models\Point Object
        (
            [latitude] => 49.140016
            [longitude] => 19.966439
            [elevation] => 1119
            [time] => DateTime Object
                (
                    [date] => 2024-08-30 21:14:01.000000
                    [timezone_type] => 3
                    [timezone] => UTC
                )

            [magVar] => 
            [geoidHeight] => 
            [name] => 
            [comment] => 
            [description] => 
            [source] => 
            [links] => Array
                (
                )

            [symbol] => 
            [type] => 
            [fix] => 
            [satellitesNumber] => 
            [hdop] => 
            [vdop] => 
            [pdop] => 
            [ageOfGpsData] => 
            [dgpsid] => 
            [difference] => 6.8381707120265
            [distance] => 65068.793067311
            [extensions] => 
            [pointType:phpGPX\Models\Point:private] => track
        )

    [cumulativeDistance] => 53607.584124204
    [cumulativeElevationGain] => 6145.3999999999
    [cumulativeElevationLoss] => 6643.6
    [elevationChange] => -5.2
    [gap] => 2.2208004352063
    [gad] => 32.151582498719
)
GPX parser stats:
Array
(
    [distance] => 59743.834705757
    [realDistance] => 65087.049545611
    [avgSpeed] => 0.40540850194247
    [avgPace] => 2466.6478261028
    [minAltitude] => 915.8
    [minAltitudeCoords] => Array
        (
            [lat] => 49.17051
            [lng] => 20.280035
        )

    [maxAltitude] => 2677.6
    [maxAltitudeCoords] => Array
        (
            [lat] => 49.164004
            [lng] => 20.134043
        )

    [cumulativeElevationGain] => 7217
    [cumulativeElevationLoss] => 7018.8
    [startedAt] => 2024-08-29T04:19:28+00:00
    [startedAtCoords] => Array
        (
            [lat] => 49.17051
            [lng] => 20.280035
        )

    [finishedAt] => 2024-08-30T21:15:35+00:00
    [finishedAtCoords] => Array
        (
            [lat] => 49.139973
            [lng] => 19.966311
        )

    [duration] => 147367
)
file: uploads/activities/gpx/12287944061.gpx