To był mega dzień! Pomimo tego, że jestem w mocnym treningu, ruszyłem mocno po swoje i zakładałem atak na rekord trasy. Szło jak po sznurku do momentu, w którym pojawił się śnieg - mokry, zapadający się i usuwający jeszcze bardziej, gdy próbowałem przyspieszyć 😝 no cóż - trzeba wrócić przy lepszych warunkach! Wysiłek jednak oceniam na piątkę, to było dobre bieganie!