Mega fajna trasa! Do 70 km dziki szlak na pograniczu, Runmaggedon z torem przeszkód: bloto, koleiny przez podmokłe łaki, gałęzie i drzewa na całej ścieżce, krzaki, jeżyny, skały pokryte mchem, kilanascie razy przekraczanie strumieni, raz po kolana, bezszlakowe łąki i knieje. Oznakowań trasy na milionie krzyżówek po środku niczego brak, bez tracka nie do przebiegnięcia, 3 krótkie pogubienia mimo biegnięcia z trackiem (ok 1 km+), od Puław 74 km autostraga znakowana na czerwono, czyli przechodzony przez milion ludzi GSB. I tu faktycznie było łatwo.
Plan był na 11 godz, ale wyszło prawo 1000 metrów pionu więcej niż podawał org 😜 Na maratonie było 2200 m, na 44 km miałyśmy z Martą 4:27! Fajnie jak na "płaską" biegową setkę 🤣 No i mięśniowo dramat, jednak jak się nie biega takich biegowych tras, to nie można się spodziewać, że się przebiegnie łemko gładko. Było cierpionko w drugiej połowie, ale mając tak profesjonalny support w postaci Gosi Tomik i Magdalena Bieszczad 🎀 nie mogłam nie dobiec! ♥️♥️♥️
Bardzo Was przepraszam, że czekaliście na mnie z zupą i wciskaliście mi masę dodatkowych rzeczy, chcąc dobrze, a ja uznałam, że w sumie polecę to na samych żelach, izo i coli, zatrzymując się tylko raz na jednym punkcie, żeby zawiązać sznurówki 🤣
Miałam najlepszy support ever i bardzo Wam dziękuję!
Dzięki Kamil za ostatnie wspólne kilkanaście km po ciemnym lesie z ekickim wschodem księżyca na łące! 🌕
| GTR:678 | 🔴 goodtrail . run