Kurcze, fajnie wrócić do startów po prawie pół roku!
Wynik 39'24 i jest ok, ale najważniejsze dla mnie jest to, że ukończyłem bieg.
Jak się biegło? 4-5km biegło się bardzo fajnie, bez żadnego bólu, spiny, czy kolki. Wiadomo trasa z górki, można było złapać luz.
Jak zaczęliśmy podbiegać, to poczułem lekko prawy achilles i dalszą część biegu postarałem się dociągnąć do mety biegnąc asekuracyjnie "przez piętę" na względnym komforcie.
Na szczęście udało się dobiec i chyba nic wielkiego się nie stało. Po prostu brakuje obiegania na wyższych prędkościach w karbonach. Trzeba jeszcze "rozbiegać" achillesy i łydki po tych wszystkich perturbacjach zdrowotnych.
Ale patrząc na to, że dopiero od 2-3 tygodni biegałem bez bólu i spiny na treningach, to uważam, że ten dzisiejszy bieg był mega wartościowy!
Plan na resztę listopada i grudzień: pobiec ze 2x parkrun I zbliżyć się do życiówki.
Myślę, że jeśli wszystko będzie ze zdrowiem ok, to będę w stanie zakręcić się w granicach 18'00 na 5km 👌
217 Obciążenie treningowe
-- from COROS
| GTR:697 | 👟 goodtrail . run