No i co ja mam tu napisać? Kurka no było dobrze! 🤝(Na tyle na ile mogło być z tak okrojonymi przygotowaniami😉).
Choć napiszę tak - czasami "dobrze" nie oznacza zyciowki albo super biegu. Czasami "dobrze" to dojście do celu, pojawienie się na starcie nawet jak wiesz, że forma nie jest wybitna. Czasami "dobrze" to zrobienie w danym dniu tyle ile możesz, z tym co masz akrualnie. Trzeba doceniać swoje starania, nawet jak nie wszystko się układa tak jakbyśmy sobie tego życzyli - albo przede wszystkim wtedy jak się nie układa, a my mimo wszystko idziemy w kierunku, który sobie założyliśmy. No i tak było chyba w tym wypadku, dlatego czuje duża satysfakcję z tego startu 👍
A odnośnie samego biegu:
Od początku próbowałem kontrolować tętno aby nie zagrzać się na początkowym mocnym podbiegu ale plany musiałem zmienić po 6-7km, gdzie zaczęły pojawiać się dość mocne skurcze, które zmuszały mnie nawet do stawiania i do mety leciałem tak, żeby dobiec (choć i to nie było takie proste jak czwórki i łydki odmawiają pracy😬)
Teraz powinno być spokojniej i mam nadzieję, że uda się wrócić do sensownej objętości i przygotować się do 23k du Mont Blanc pod koniec czerwca 👍
PS. Na zdjęciu potężna reprezentacja województwa pomorskiego 🤠
390 Obciążenie treningowe
-- from COROS
| GTR:586 | 👟 goodtrail . run